sobota, 21 czerwiec 2008

Rprt # 100

Jak nie trudno się było domyślić, to właśnie na tę okazję rezerwowałem sobie raport numer sto. Werble.



I jeszcze fragment pewnej graficzki, nad którą dymałem prawie 20 godzinek, choć tło o tym nie świadczy. Czyli fragment niereprezentatywny. Premiera w Playu.



Do zobaczenia w stolicy.

17 komentarze:

spud pisze...

100 wpis to taki swoisty jubileusz.
życze kolejnych setek wpisów.
trzeba dyma puścić

kolec pisze...

Łooo!

stab pisze...

w końcu, jest, brawo, hura! To co, kolejny komiks roku? :)

Człowiek Potas pisze...

nie mów hop... może jeszcze Ostatnia Kronika wyjdzie w tym roku :P

Anonimowy pisze...

Komiks z Nico Belicem? Czemu nie?

Anonimowy pisze...

A ten po lewej to kto?

stab pisze...

wtedy będzie, jak to mawiają, egzekwij, egzekwo...cholera, firefoks nie chce poprawić a ja jestem za leniasty żeby poszukać tego słowa :)

.C.Z. pisze...

Fajne spotkanko było. Wpadaj do stolicy częściej.

spud pisze...

nawet bardzo fajne spotkanko :). bardzo serdecznie zapraszamy Śledzia ponownie. tym razem swoim ugoszcze. co do komiksu to pewnie znów się nagrody posypią.

r. sienicki pisze...

whoa. dobrze, ze mam ten komiks już. czy komiks roku to się okaże. na pewno to premiera komiksowa roku. śledziu, żałuje, że nie zostałem dłużej :(
A graficzka rewelacyjna.

Anonimowy pisze...

Śledziu, lecz się.

Marcin "Dr.Agon" Górski pisze...

Z czego? Z charyzmy chyba :P
Kolega mi opowiadał, podobno super było,. Ja żałuję jak cholera. Pozdrawiam!

animateusz pisze...

Szkoda że nie ma szybkiego pociągu do Warszawy. A w tle widzę są te charakterystyczne fotoszopowe kreski, a myślałem, że ręcznie rysujesz. Ale to już chyba nie te czasy.

Mr. Herring pisze...

Rysunek zawsze rączką ciskam, tylko kolorek na szopie.

Właśnie wróciłem z premiery:D

kolec pisze...

Oo. Nie patrząc na kolor, ale na kontury w NSS1, to dałbym głowę, że na tablecie robione.

Mr. Herring pisze...

Rączka, rączka. Z całego NSS to tylko grafika na wewnętrznych stronach okładki drugiej części była rysowana na tablecie.

harry pisze...

no i znowu przychodzę, jak ten burak, żeby zostawić komentarz tylko kiedy przeczytam jakiś papierowy komiks. czyli drugi raz. o drugim NSS. które też jest w pytkę.
ponieważ jestem o tych kilka lat młodszy od bohatera NSS, to część realiów znam tylko z opowieści starszego brata (m.in. wojny między podwórkami), ale część jeszcze sam pamiętam. niemniej zabiły mnie przedstawione realia powstawania polskiego kapitalizmu (wypożyczalnia wideo i kablówka) :D
komiks łyknąłem na raz z jedynką, która mi już z głowy uleciała trochę od pierwszego czytania. i, kurde, zrobił mi dobrze.