piątek, 4 kwiecień 2008

Rprt # 85

Zatem... Pomysł na okładkę drugiego tomu trylogii "Na szybko spisane" mam taki. Poniżej znajduje się projekt całej obwoluty. Jak widać ostatni tom nie ma ustalonej daty, która dotychczas towarzyszyła tytułowi. Tak już zostanie do czasu zapowiedzi trzeciej części. Mały tip z mojej strony, wystarczy policzyć pytajniki i kropki, aby dojść do pewnych wniosków.




Dla przypomnienia, jak to wyglądało poprzednim razem - okładka i obwoluta części pierwszej.


15 komentarze:

Człowiek Potas pisze...

w pytałkę

Maciej pisze...

w pytonga

(wpisujcie miasta)

Mr. Herring pisze...

Konin

jaszczu pisze...

Będzie dodruk. Cycki wyprzedadzą nakład na pniu.







Kluczbork

stab pisze...

Białystok? A te kropki i znaki... to że 10 sierpień? Czy tylko mam jakiś trzask w głowie i wydaje się mi że to tak, a to nie tak?

Anonimowy pisze...

rewelka:> wiesz, jak podniesc sprzedaz...

drz

Mr. Herring pisze...

stab - wolę się nie zastanawiać, jak do tego doszedłeś. Nie, to nie 10 sierpnia, choć trop całkiem dobry.

stab pisze...

strzał numer dwa - 8 październik. Innych pomysłów nie mam, przynajmniej nie teraz

bele pisze...

No, zajebista okładka :D Podoba mnie się bardzo powiadam.
Czyli wiemy już napewno, że trzecia część to nie będzie przedział czasu, tylko jeden dzień z życia :)

No to ja czekam teraz na wydanie, żeby zakupić.

PS: Czy przypadkiem nie narysowałeś siebie jako kolesia na którego się patrzy główny bohater? :D Bo takie pierwsze moje skojarzenie było.

stab pisze...

cholera bele, jesteś genialny! to ja już nie będę strzelał... oczy mam pekińskie.

a tak, żem zapomniał najważniejszego: okładka kosi

Anonimowy pisze...

Genialne:)

artmac pisze...

W cipkę. Łódź. A z tym dniem to nie miało być tak, że akcja się będzie działa w dniu premiery komiksu czy coś?

Mr. Herring pisze...

Miało, ma i pewnie tak będzie. Ale zagadka zawsze działa orzeźwiająco.

Klos pisze...

Sutek ma ten sam profil co głowa. Oto piękna alegoria źródeł naszej wyobraźni.Podobają mi się te wszystkie pseudo-pixelart'owe wstawki. Ciekaw jestem całego albumu.

Kiedyś i ja zrobię własną wersję lat 90-tych, tam nie będzie pixelart'u tylko czarne kuszulki z "my dying bride" i dziewczęta z czarnymi włosami wytapirowanymi a la robert smith... hu hu hu.

Kaj-Man pisze...

Tak sobie pomyślałem, że fajnie by było gdybyś jeszcze kiedyś wrócił do "osiedlowego" stylu. Ten jest świetny i idealnie pasuje do historii, ale brakuje polskich komiksów na graficznym poziomie "Osiedla"