Dobra. Mogę nie mieć czasu na rozpisywanie się przez najbliższe dni, więc zrobię tak. Znalazłem stare mazy sprzed trzech lat, które mazałem do Chichotu( podczas rysowania niektórych z nich, nie pamiętam których, zdechł mi pies, który towarzyszył mi od dzieciństwa, niemal dwie dychy na karku miał) i do niedzieli będę wrzucał ich sztuk trzy lub cztery codziennie. Nie wszyscy je znają, nie wszyscy pamiętają, nie wszystkie opublikowano. Lecimy, porcja numer jeden.



Śmiesznie lub nie, do niedzieli # 1
Rprt # 183...
... czyli rybka nie polśni. Nie znajdziecie moich komiksów w magazynie grozy Lśnienie. Powód jest prozaiczny- stawka z gatunku GIGANTYCZNEGO WTF???!!!! zaproponowana za moją pracę, nie warta nawet trudu wypełniania umowy, nie wspominając o przejściu się na pocztę, aby ją wysłać( tym bardziej, że musiałbym z wiadomych względów fatygować moją rodzicielkę). Serio, nie licząc inflacji( !), więcej na swoich kreskach zarabiałem w 1995 roku( słownie- czternaście lat temu), kiedy to Gambler opublikował moje pierwsze, naiwne próby w temacie superhero:D Oczywiście, znów się sfrajerzyłem, bo zamiast dogadać na stówkę kwestie( a różne sumy padały z jednej, jak i drugiej strony), rzuciłem się w wir tworzenia, licząc naiwnie na rozsądek zamawiającego. Ogólnie, śmierć frajerom, he, he. Ale dzięki temu macie na co popatrzeć, więc nie ma tego złego itp. Zapodaję więc, proszę i smacznego.

Tak się sprzedaje...
... na Osiedlu. Czyli tribute ojca( jednego z dwóch, oczywiście, jak to w klasycznym polskim modelu familii wygląda) Jeża Jerzego- Tomka Leśniaka. Tylko przypomnę, że nowy album z kolczastym- Jeż Jerzy musi umrzeć wylądował na półkach w październiku a już za niespełna rok uderzamy gremialnie do kin na pełnometrażową animację z Jerzym, która zapowiada się na kawał dobrego kina( nie może być inaczej, skoro pracuje nad nim krajowa, nie tylko komiksowa, śmietanka twórcza). Klikać w grama po źródełko.
Same Asy...
... na Osiedlu. Ładnie dziś obrodziło tribucikami, bo i Asu, twórca pasków.org, magazynu Karton oraz rednacz progresywnego magazynu komiksowego Jeju, wysypał się ze swoją pracą. Jak słusznie w komciach pod pracą zauważył Jaszczu, graficzka nawiązuje bardziej do kolorowej serii, niż epizodów produktowych, co autor spunktował brakiem zainteresowania plotkami, ale czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Osiedle to Osiedle, black is black is black is black. Zwyczajową czynność należy wykonać, aby dostać się do źródełka. Tak, kliknąć w obrazka. Endżoj!
Kartonowe Osiedle...
... w wykonaniu Jaszcza wprawiło mnie w doskonały humor. Naczelny magazynu Karton przygotował aż dwa swobodne tributy, z czego jeden pokazał( klikać po źródełko) a drugi schował. I schowany pozostanie do momentu opublikowania zbiorczego wiadomo czego.
Tymczasem blog już w 99,99% odświeżony. Lista ludzi, których podczytuję takoż. W końcu użyłem tegoż wynalazku, który pozwala na pokazanie, czy na danym podwórku coś się wydarzyło, czy nie. Linki są podzielone na kilka kategorii i zanim zleci mi się tutaj jakiś komiksowy aptekarz w sweterku w grochy, kilka słów wyjaśnienia, żeby mieć to z dyni. "Na papierze", czyli to, co było robione z myślą o publikacji na produkcie z celulozy. Tak, wiem, że np. boli.blog wyszło na papierze, ale nie z myślą o nim powstawało, o czym świadczy to słowo po kropce w tytule albumu. "Popik", bo chciałem jakoś uhonorować i Motyw, i Kolorowe( dają raz w tygodniu geek niunię w końcu) i Słowem a jako, że Gonz też o tym, więc się załapał na tzw. krzywy ryj. Masowa, oczywista, musowo w "Popiku" wylądowała. Dobrze jest?
Pozmieniałem...
... troszku, bo i czasu na podobne zabawy nie ma i chęci w sumie też. Chciałem tylko nieznacznie odświeżyć starucha, bo już z mała zatęchł. Prosty szablonik. Zabrałem się najpierw za takiego z trzema kolumnami, co sobie zaciągnąłem i załadowałem, ale wszystko się oczywiście zjebało i nerw poszedł. Brakuje jeszcze blogrollki, którą uzupełnię z rana, co pozwoli mi na przewietrzenie listy, jak i na użycie odpowiedniego gadżetu, który pokazuje najnowsze wpisy z danego podwórka. Już bez podziału na komiks, sromiks czy inne, bo po co. No, to jak się widzi nowy wygląd?
Rprt # 182( ten z ważniejszych)
Niektórzy, sądząc po twittach, już zauważyli. Na stronie Kultury Gniewu pojawiło się oficjalne info oraz okładka, czy raczej obwoluta, gdyż tom będzie wydany na wypasie, na jaki zasługuje( a co tam będę w skromności wpadał) zbiorczego Osiedla Swoboda, zatytułowanego po prostu Osiedle Swoboda( logotyp opracowało Bitter Lix). Niestety, uwierzcie, staraliśmy się ze wszystkich sił, żeby zdążyć z materiałem jeszcze w grudniu i wpasować się idealnie w dziesięciolatkę serii, jednakże ilość materiałów, które należało przygotować dosłownie ekipę przygniotła, dlatego księga spada na 2010. Wszyscy( Jaro, który dzielnie opracowuje tom pod względem druku, cały skład KG i ja) liczymy na styczeń, aby zacząć ten rok z komiksowym przypierdem i, kurde, to będzie styczeń, damn! Tych parę dodatkowych tygodni( pewnie ze dwa, góra trzy, bo święta) pozwoli na doszlifowanie materiału, aby tom poniósł w świat dumne miano 24-karatowego, komiksowego złota. Podsumujmy- nie pod choinkę, ale na kacyka, czyli nie ma tego złego, co by itd. Poniżej, kopypasta oficjalki( WO się ucieszy, w końcu jest, heh, fanem:)
OSIEDLE SWOBODA
scenariusz i rysunki: Michał „Śledziu” Śledziński
ok. 270 stron, format B5
środek czarno-biały (dodatki w kolorze),
okładka w kolorze
oprawa twarda z obwolutą
wydawca: kultura gniewu
data wydania: 2010
Gdybym miał wymienić najważniejszą polską serię komiksową z przełomu stuleci, nie zastanawiałbym się ani chwili – „Osiedle Swoboda” jest poza konkurencją – tak o komiksie Michała „Śledzia” Śledzińskiego pisał w „Gazecie Wyborczej” Wojciech Orliński. Ukazujący się na łamach słynnego „Produktu” cykl Śledzia był flagowym komiksem magazynu i rzeczą, która zmieniła polski komiks.
To obyczajowa historia z życia miejskiej młodzieży, która lubi ostrą muzę, imprezy, alkohol i inne używki. Snujący się po osiedlowych uliczkach bohaterowie - niezapomniani Wiraż, Dźwiedzu, Szopa, Smutny i reszta ferajny – borykają się z przemocą, nudą, tępymi „dresiarzami” i kacem, czyli z tym wszystkim, na co narażeni są codziennie młodzi ludzie.
Śledziu opowiada o tym zwyczajnym życiu na zwyczajnym osiedlu z niezwykłym poczuciem humoru, przyglądając się swoim bohaterom z sympatią i dystansem jednocześnie. Doprawia to szczyptą surrealizmu i fantasyki, które na Osiedlu Swoboda wyglądają zadziwiająco naturalnie.
Większość patentów, które spotkały „Swobodną” ekipę, wydarzyła się na serio mnie, moim znajomkom, lub została podsłuchana pod sklepem nocnym – mówił Śledziu w jednym z wywiadów.
I to ten autentyzm połączony z fantastyczną komiksową formą dał nową jakość. Do dziś, a mija właśnie 10 lat od publikacji pierwszego odcinka „Osiedla Swoboda”, nikt nie sportretował polskiej młodzieży i jej życia we współczesnej Polsce w równie przekonujący i fascynujący sposób. O czym łatwo się przekonać sięgając po ten kompletny zbiór wszystkich epizodów opublikowanych w „Produkcie”.
Wiadomo już, na co za kilkanaście lat będą się rujnować miłośnicy polskiego komiksu – na luksusową reedycję wszystkich odcinków „Osiedla Swoboda” – przewidywał w swoim tekście Wojciech Orliński. A my dodamy, że nie trzeba się wcale rujnować i można to zrobić już dziś.
A tymczasem, Torturr zaprezentował swojego trybuta. Bez sprośnych skojarzeń, proszę, bo tu się rozchodzi o głębszą myśl. Klikać po źródełko i życzę dobrej karmy.
Nieście zatem w sieć dobrą nowinę, wykopujcie, piszcie i nagabujcie niewiernych, że to już wkrótce, że legenda powraca( po masteringu), a jak się spiszecie to, zaręczam, w 2010 czeka was w nagrodę zupełnie świeżutkie Osiedle Swoboda, w albumiku, w nieśmiertelnej czerni i bieli + dope. Bo mnie ten powrót podkręcił, jak szwajcarski zegarmistrz dziadkowy zegarek. Arrrr!
Rprt # 181
Chyba nie myśleliście, że w albumie zbiorczym Osiedla Swoboda nie pojawią się żadne nowe kadry? Cóż, nie będzie tego wiele, ale... Wybór poniżej.
No i kolejny, gościnny pin- up, który ozdobi tom zawisnął był na blogu kolegi, psze państwa- Kirkor VS O. P. O. Klikajcie po źródełko.
Rączki na jajeczka...
...bo będzie kopanina. Ujawnione światu pin- upy, które zagoszczą w zbiorczym Osiedlu Swoboda poniżej. Klikać nań po źródełka i suspensorek w pogotowiu. More to come?
Simson
Andrzej
Panie niech nie czują się urażone "jajeczkami". One też dostaną w krocze, więc luzik.

